Jak zregenerować turbinę dzięki dobrej stali kotłowej

Projektantka najlepszej mody

Październik 6, 2017 Przemysł 0

Zajmuję się regeneracją turbosprężarek już od wielu lat. Jest to proces dość czasochłonny i wymaga precyzji wykonania. Miałem możliwość przeprowadzić, wiele napraw. Myślałem, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Są jednak przypadki, kiedy jesteśmy jednak zmuszeni improwizować.

Jak stal kotłowa rozwiązała mój problem

13CrMo4-5Dzień w naszym zakładzie zaczął się typowo, od porannej kawy. Potem, dzieliliśmy się pracą. W tym dniu, zależało mi na szybkim wykonaniu moich czynności, więc wybrałem te turbiny, które już doskonale znałem, a regeneracja ich przebiegała sprawnie i szybko. Na początku rozebrałem i oczyściłem pierwszą turbinę, punktakiem odznaczyłem istotne miejsca do późniejszego montażu, aby w końcu sprawdzić wszystkie podzespoły turbiny, czyli: zawór podciśnieniowy, rdzeń, koło kompresji, wałek i pierścień uszczelniający. Wszystko oczyściłem i usunąłem rozrzutnik. Później sprawdziłem jeszcze wirnik i łopatki. W moim przypadku, oprócz wszystkich uszczelek to właśnie łopatki były do wymiany. I tu zaczęły się schody, okazało się, że nie mamy ich na stanie a dostarczenie nowych, może potrwać do miesiąca czasu. Nasz klient, nie miał czasu. Musieliśmy coś szybko zorganizować. Ruszyły w ruch telefony, ale okazało się, że ten typ, jest niestandardowy i mogą być problemy z jego dostaniem. Kolejna kawa i zdecydowałem, że wykonam samodzielnie, potrzebne łopatki. Zapoznałem się z parametrami. Uznałem, że do tego celu, musi być zastosowana stal kotłowa 13CrMo4-5. Następnie, cięcie plazmowe w zaprzyjaźnionym warsztacie i miałem gotowe łopatki.

Cały proces, który obejmował trochę projektowania, wprowadzania odpowiednich parametrów do komputera i cięcie trwał niespełna 2 godziny. Klient był zadowolony z szybkiej realizacji zlecenia a ja zdobyłem nowe doświadczenie, które potwierdza, że jednak Polak potrafi!