zamki hotelowe
Biznes

Mój własny biznes i zamki hotelowe

Odkąd tylko pamiętam zawsze chciałem mieć swój własny biznes. Nie wiedziałem co prawda nigdy co konkretnie chciałbym robić, ale na pewno nie chciałem mieć nad sobą szefa, a już na pewno nie takiego, jakich miałem do tej pory.

Zamki hotelowe były elektroniczne

zamki hoteloweZwykle przez większość czasu kierownik dyszał mi w kark i wymagał ciągle, bym robił szybciej i szybciej, choć nie miałem już sił ani chęci. W żadnej pracy zbyt długo się nie utrzymałem. Postanowiłem otworzyć swój sklep. Póki co sprzedawałem co mogłem na różnych portalach w Internecie. Nie było to jakoś szczególnie trudne, więc robiłem to coraz częściej i w większych ilościach. Zacząłem szukać swojej niszy, i udało mi się ją znaleźć. Postanowiłem handlować specjalistycznym wyposażeniem do zakładów pracy. Moim głównym klientem były różnej maści hotele. Kupowali ode mnie telewizory hotelowe, choć to było akurat domeną tych o nieco wyższym standardzie. Te biedniejsze kupowały po prostu centrale telefoniczne, i to było na tylko jeśli chodzi o takie przedmiotowe zakupy. Czasem zdarzyło się, że ktoś kupił jeszcze lokalizator GPS, ale poza tym nie było już niczego co by jakoś regularnie mi schodziło z magazynu. Zamki hotelowe kupowali już u kogoś innego, zresztą i tak w większości obiektów były już po montowane zamki elektroniczne, które nie wymagały by do nich na przykład dorabiać klucze zgubione przez gości, czy też każdorazowo wymieniać zamki. W tych które jeszcze tego nie zrobiły było to dość spore utrudnienie – za każdym razem gdy gość zgubił klucz, mieli do przeprowadzenia całą procedurę.

Nie tylko dorabiali oni klucz, ale także wymieniali zamek, ponieważ poprzedni gość mógłby wejść do pokoju w środku nocy, gdy wewnątrz byłby ktoś inny. Niestety jednorazowy koszt założenia zamków elektronicznych był tak wysoki, że skutecznie odstraszał sporą część właścicieli.