Biznes

Okiem pracownika z Nepalu

Urodziłem się w Nepalu. Tam też spędziłem swoje dzieciństwo. Gdy skończyłem dwadzieścia lat, postanowiłem wyjechać z ojczystego kraju. W Nepalu nie miałem żadnych perspektyw, ponadto też pracowałem za iście głodową stawkę. Nie byłem w stanie utrzymać rodziny za takie pieniądze. Za pośrednictwem sprawdzonej agencji zatrudnienia znalazłem pracę w Polsce.

Jestem pracownikiem z Nepalu pracującym w Polsce

pracownik z nepaluMam dwadzieścia dwa lata i pochodzę z Nepalu. Od dwóch lat pracuję w Polsce. Dla niewtajemniczonych dodam, że Nepal jest w Azji Południowej. Muszę podkreślić, że mój kraj jest demokratyczną republiką. Ponadto też Nepal jest słabo zaludniony. Brakuje surowców naturalnych oraz miejsc pracy. Wiele osób egzystuje na granicy skrajnego ubóstwa. Dlatego też z braku perspektyw postanowiłem wyjechać z Nepalu i podjąć pracę w jednym z krajów europejskich. Słyszałem, że możną liczyć na godziwe zarobki. Zagrabione pieniądze planowałem przesyłać co miesiąc mojej rodzinie, która została w Nepalu. Za pośrednictwem sprawdzonej i rzetelnej agencji zatrudnienia trafiłem do Polski. Jako że posiadam kilkuletnie doświadczenie jako pracownik ogólnobudowlany, znalazłem pracę w jednej z dużych firm budowlanych. W Polsce podobno pracownik z Nepalu jest bardzo poszukiwany w tej branży, gdyż brakuje rąk do pracy. Zostałem dość ciepło przyjęty przez polskich współpracowników. Podobnie zresztą zostali przyjęci moi koledzy pochodzący z innych krajów Azjatyckich.

Muszę przyznać, że do Polski przyjechałem z pewnymi obawami. Zastanawiałem się jak tu jest i czy się odnajdę w nowym otoczeniu. Mieszkałem razem z innymi cudzoziemcami z Azji. Zawsze rano przyjeżdżał po nas samochód i zawoził nas na plac budowy. Tam przez kilkanaście godzin wykonywaliśmy rozmaite prace fizyczne.

Możliwość komentowania Okiem pracownika z Nepalu została wyłączona