Sport

Wspaniałe zawody nad morzem o zachodzie słońca

Od dziecka jestem zatwardziałą miłośniczką łucznictwa. Moje początki w tym sporcie sięgają naprawdę młodego wieku. Uczestniczyłam już w wielu konkursach krajowych, oraz tych międzynarodowych. Oprócz strzelania z łuku kocham również pływać, tym bardziej ucieszyłam się na wieść o zawodach nad morzem.

Zawody łucznicze nad morzem

organizacja zawodów nad morzemNigdy nie byłam nad morzem, zarówno u nas w kraju, jak i za granicą. Przeważnie wszelkie zawody, a już w szczególności te międzynarodowe, odbywały się na halach dużych miast i rzadko kiedy mieliśmy tak naprawdę okazję postrzelać na świeżym powietrzu. Nic jednak dziwnego, bowiem wiatr potrafi być zdradliwy, oraz niejednokrotnie i skutecznie pozbyć uczestnika wygranej, kiedy swoim zamaszystym świstem zmiecie lecącą strzałę w bok tarczy. Nikt tego nie lubi, zatem takowych zawodów się unika. Tym razem jednak miało być inaczej. Nasze zawody miały zostać zorganizowane w pewnej, malej i malowniczej miejscowości nad samym morzem. Cała impreza miała trwać od południa, do wieczora, a jak się okazało, mój przedział wiekowy strzelał akurat przy wczesnym zachodzie słońca. Nie mogłam się doczekać tego widoku na żywo, kiedy słońce zaczyna chylić się ku horyzontowi, a ja mam okazję to podziwiać jednocześnie robiąc to, co kocham najbardziej, czyli strzelać z łuku. Zaiste, krajobraz był niesamowity i tak silnie hipnotyzujący, że aż żal było oderwać od niego wzrok, jednak za każdym razem, kiedy kończyłam swoją serię strzał z rozmarzeniem wpatrywałam się w nasze piękne, polskie morze. Nigdy nie czułam się tak szczęśliwa, jak tego dnia. Zapragnęłam w przyszłości wrócić i zamieszkać w tym miejscu. Co dziwne, wiatr tego wieczoru nie doskwierał szczególnie uporczywie, zawody przebiegły bez większych przeszkód, a ja dostałam się na podium! Byłam z siebie niesamowicie dumna! Organizacja zawodów nad morzem okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem z późniejszych rozmów z innymi uczestnikami zawodów wywnioskowałam, że widok zachwycił ich nie mniej, niż mnie.

Zawody nad morzem były dla mnie niesamowitym przeżyciem. Widok subtelnych fal oraz pięknego, pomarańczowego słońca niesamowicie koił i uspokajał. Na drugi dzień mieliśmy nieco wolnego czasu przed powrotem do domu. Oczywiście wiedziałam w jaki sposób go wykorzystam i czym prędzej pognaliśmy na plażę razem z innymi członkami mojego klubu. Pływanie w zimnym, acz orzeźwiającym morzu okazało się niesamowitym doświadczeniem, którego również nie zapomnę do końca życia.

Możliwość komentowania Wspaniałe zawody nad morzem o zachodzie słońca została wyłączona